Opony sportowe i z ultrawysokimi osiągami, opony i wyścigi - F1 - Grand Prix Singapuru : niezwykłe widowisko

F1 - Grand Prix Singapuru : niezwykłe widowisko

Sport Opublikowano 29-09-11

GP Singapuru było równie trudne, jak zapowiadano. Zderzenia, wyprzedzanie, nagłe zmiany sytuacji na torze: nie zabrakło żadnego ze składników doskonałego spektaklu. Przedstawiamy wyścig, w którym opony grały główne skrzypce.

Grand Prix de Singapour 2011 fot. © : Pirelli

Paul Hembery nie kryje zadowolenia: po raz kolejny opony przyczyniły się do powstania wspaniałego widowiska. „To był jeden z najbardziej skomplikowanych wyścigów pod względem strategii”, z zadowoleniem komentuje dyrektor techniczny firmy Pirelli. "Mogliśmy obserwować wiele taktyk stosowanych przez poszczególne zespoły". W rzeczy samej, różnica wynosząca 1 sekundę przy każdym okrążeniu pomiędzy miękkimi i super miękkimi oponami przyczyniła się do widowiskowych walk na torze oraz zaciętej rywalizacji.

Sébastian Vettel po raz kolejny nie dał szans rywalom. To był wspaniały wyścig w wykonaniu młodego mistrza, który doskonale wykorzystał możliwości swoich opon oraz świetnie rozegrał ten wyścig pod względem strategicznym. Jest teraz o krok od drugiego tytułu mistrza świata w Formule 1.

Jeśli chodzi o inne batalie podczas tego GP, z pewnością zapamiętamy zderzenie między Hamiltonem i Massą, które wywołało zażarte kłótnie między tymi dwoma kierowcami po wyścigu. Poza tym, doskonałym zmysłem stretegicznym popisał się również Paul di Riesta. W przeciwieństwie do większości kierowców, młody Szkot z zespołu force India rozpoczął wyścig z miękkimi oponami, dzięki czemu mógł przejechać 19 okrążeń przed pierwszym zjazdem. Następnie założył opony supermiękkie na 10 okrążeń i zakończył wyścig na miękkich oponach. Strategia ta opłaciła się, ponieważ jako jedyny z kierowców zjechał tylko dwa razy do pit stopu podczas wyścigu, dzięki czemu osiągnął najlepszy wynik w swojej karierze (6-ta pozycja).